POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 3 (3144) z dnia 2018-01-17; s. 12-14

Temat tygodnia

Malwina Dziedzic

Rozegrani i rozedrgani

Odejścia, wyrzucenia, zawieszenia i miażdżąca krytyka – to bilans opozycji ostatnich dni. Jarosław Kaczyński wyciągnął wnioski z poprzedniego aborcyjnego kryzysu i odpowiedzialność za prawdopodobne zaostrzenie prawa przerzucił na PO i Nowoczesną.

Zastawili na nas wnyki, oświetlili i jeszcze postawili strzałki, a nasza ekipa z rozbiegu, na dwie nogi: bum!, wskoczyła w sam środek – opisuje ubiegłotygodniowe głosowania nad obywatelskimi projektami zmieniającymi prawo antyaborcyjne poseł Platformy. Z jednej strony opozycję rozegrał prezes PiS, który wraz z częścią swojego klubu zagłosował za skierowaniem do dalszych prac w komisji projektu Ratujmy kobiety sygnowanego przez Barbarę Nowacką. Z drugiej zaś – jak twierdzi wielu naszych rozmówców z PO i Nowoczesnej – liderka stowarzyszenia Inicjatywa Polska celowo przyniosła do Sejmu „skrajny projekt” (zakładający m.in. prawo do aborcji na życzenie dla 15-latek; bez wymogu zgody rodziców), a podczas sejmowej debaty mówiła o „zygocie i zlepku komórek”, żeby tym trudniej było go poprzeć konserwatywnym posłom.

Według naszych rozmówców „lewica chce się zbudować na tym temacie”. Tyle że, jeśli miałaby to być prawda, Nowacka powinna następnego dnia po głosowaniu zorganizować konferencję i ogłosić, że zakłada partię skupiającą osoby o ...