POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 40 (2725) z dnia 2009-10-03; s. 90-91

Świat

Roman Frister

Rozlany ołów

Komisja Śledcza ONZ zarzuca armii izraelskiej zbrodnie wojenne w Strefie Gazy. Jeśli dojdzie do procesu, na ławie oskarżonych zasiądą nie tylko wojskowi i politycy, ale całe państwo żydowskie.

Jest w tym pewna symbolika, że akurat dzień po Sądnym Dniu, w którym – według żydowskiej tradycji – Pan Bóg kładzie na szalę dobre i złe uczynki każdego człowieka, zasiądą w Genewie przedstawiciele Rady Praw Człowieka ONZ, aby zadecydować o dalszym biegu sprawozdania Komisji Śledczej, oskarżającej Izrael o dokonanie zbrodni wojennych podczas akcji wojskowej Płynny Ołów w Strefie Gazy. W planie jest przekazanie raportu Radzie Bezpieczeństwa z zaleceniem uchwalenia rezolucji potępiającej Izrael. A potem Międzynarodowy Trybunał Karny.

Atak na Gazę stanowił odpowiedź na wieloletnie ostrzeliwanie izraelskich przygranicznych miasteczek i osiedli. Rakiety Hamasu skierowane były wyłącznie w ludność cywilną. Ofiarą ostrzału padło 15 mieszkańców miasteczka Sderot, ponad 400 zostało lekko rannych, częściowemu zniszczeniu uległo kilka domów jednorodzinnych oraz szkoła. Cały rejon przez 8 lat żył w stanie ciągłego zagrożenia, zwłaszcza że Hamas, zamiast prymitywnych rakiet Kassam, zaczął używać pocisków typu Grad, bardziej celnych i rażących na odległość 20 km. Izraelska opinia ...