POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 29 (2916) z dnia 2013-07-17; s. 15-17

Polityka

Wiesław Władyka

Rozliczenia i porachunki

Rozliczenie PRL od lat postuluje prawica. Teraz do rozrachunków dołącza najmłodsze pokolenie. Stosuje proste moralne kryteria: jak można było nie ukarać oczywistych zbrodni?

Dziewięćdziesiąta rocznica urodzin generała Jaruzelskiego czy niedawne orzeczenia sądu, że generał Czesław Kiszczak, a także sekretarze PZPR Stanisław Kania i Stanisław Kociołek nie mogą być sądzeni za zbrodnie PRL, wywołały liczne wypowiedzi wracające do tamtej epoki, a także do 1989 r., który zamykał za nią drzwi. Powraca pytanie, jak się uporać z PRL w zgodzie z prawem, dzisiejszymi demokratycznymi standardami, współczesnymi prawami człowieka, których za komunizmu nie przestrzegano? Jak rozprawić się z dawnym reżimem (który właśnie, 22 lipca, obchodziłby swoje państwowe święto), nie stosując jednocześnie jego metod.

Osoba generała Jaruzelskiego niejako symbolicznie zogniskowała ten spór, dramatycznie stawiając naprzeciw siebie dwie tezy, dwa osądy: sługus Moskwy i zdrajca czy jednak polski patriota w trudnych czasach? Pierwszą tezę udowadnia się nadzwyczaj prosto, wedle sztywnego szablonu, który tylko trzeba wypełnić przykładami. Wedle niej Jaruzelski robił karierę, ściśle wkomponowując się w zbrodniczą politykę tamtej Polski, wykazując się przy tym niezwykłym ...