POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 34 (3023) z dnia 2015-08-19; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Adam Grzeszak

Rozterki przy dystrybutorze

Polscy kierowcy nie mogą się nadziwić: w mediach słyszą o gwałtownie taniejącej ropie (rok temu baryłka kosztowała ponad 100 dol., a dziś już mniej niż 50 dol.), a na stacjach benzynowych, jak było drogo, tak jest. Drożej niż w niektórych krajach Europy. Dlaczego? Powodów jest kilka.

Podatki. O tym, ile płacimy przy dystrybutorze, w większym stopniu decyduje fiskus niż naftowi szejkowie. Każdy kraj ma własną politykę podatkową, do tego dokłada się Bruksela, narzucając minima akcyzowe. Około połowy ceny to akcyza, opłata paliwowa, VAT. Największy udział ma akcyza, która jest ustalana kwotowo, a nie procentowo. Fiskus chce w ten sposób uniknąć spadku wpływów w sytuacji spadających cen (tak jak ma to miejsce przy VAT). Koszt ropy w cenie paliwa stanowi ok. 20–30 proc. Tak więc wahania cen tego surowca mogą wpłynąć tylko na tę część naszego rachunku.

Dolar. Ropa naftowa sprzedawana jest za dolary. Obowiązuje przy tym stała zależność – im tańsza ropa, tym droższy dolar. Tak więc część korzyści, ...

Załączniki

  • Co składa się na cenę paliwa

    Co składa się na cenę paliwa