POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 42 (3081) z dnia 2016-10-12; s. 32-35

Społeczeństwo

Ewa Wilk

Rozwibrowani

Polskie społeczeństwo cierpi na swoiste ADHD. Jesteśmy kapryśni i niezbyt przewidywalni – jako konsumenci, obywatele, wyborcy. Potwierdza to projekt badawczy zwany K 2016.

Jakie jest polskie społeczeństwo? Jak się dzieli – na jakie warstwy, klasy, grupy, typy? Kto, co i dlaczego kupuje na rynku dóbr i idei? Z pozoru o odpowiedź nie powinno być trudno. Nigdy z taką intensywnością jak dziś nie prowadzono akademickich i komercyjnych badań socjologicznych i psychospołecznych, uzupełnianych – nieomal już codziennie – jakimś świeżym pomiarem opinii publicznej w każdej kwestii: od stosunku do płatków śniadaniowych czy schabowego po sympatie polityczne. A jednak z tej lawiny danych jeśli w ogóle wyłania się jakiś obraz, to pełen sprzeczności i paradoksów. Społeczeństwo niestałe. Nieprzewidywalne. Chwiejne. Które coraz trudniej uszeregować czy to w tzw. targety konsumenckie, czy typy mentalne, czy warstwy społeczne. Które nie za bardzo daje się opisać według hierarchicznego porządku – że oto jesteśmy jako zbiorowość swoistą drabiną. Jedni stoją wyżej, inni są klasą średnią, a jeszcze inni – niższą. A każdemu z tych szczebli można z grubsza przypisać wspólny pakiet: stan posiadania, wykształcenie, ...