POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 27 (2148) z dnia 1998-07-04; s. 33-34

Świat

Jerzy Kleer

Rubel pod ikoną

- Gospodarka rosyjska jest na krawędzi katastrofy - powiedział Borys Jelcyn na specjalnym wspólnym posiedzeniu rządu i opozycyjnego parlamentu. Bez podjęcia odpowiednich kroków możemy przestać rozmawiać o demokracji - dodał premier Kirijenko. Prezydent zażądał przyjęcia przez Dumę antykryzysowego pakietu trzydziestu ustaw, i to do 16 lipca, kiedy zaczynają się parlamentarne wakacje. Jeśli nie, to pogadamy inaczej - dorzucił prezydent.

Rosja, wstrząsana protestami górników, strajkami nauczycieli i studentów, blokadą kolei, była do połowy maja br. przez ekspertów zachodnich postrzegana jako kraj, w którym kryzys gospodarczy zahamowano, a perspektywy wzrostu są prawdopodobne. Gdy wydawało się, że prognozy dla kraju są pomyślne, wybuchła panika na giełdzie moskiewskiej i akcje zaczęły szybko spadać. Z Moskwy powiało grozą. Jedno z wielkich osiągnięć ostatniego okresu - sztywne powiązanie rubla z dolarem, zostało zachwiane. Sztywny kurs w środę 27 maja z 6,1 rubla poszybował do 6,3 rubla. Ale od czwartku zaczęła się kontrofensywa w obronie rubla, a przede wszystkim na rzecz konsolidacji budżetu. Lista przedsięwzięć naprawczych jest obszerna, a najważniejszy na niej dekret, umożliwiający natychmiastowe przejęcie majątku osób prawnych, zalegających z podatkami. Pytanie tylko, czy uda się go skutecznie egzekwować. Przyczyn krachu giełdowego było wiele. Główny jednakże powód stanowił fakt, że rząd nie prowadził twardej polityki monetarnej, czy szerzej gospodarczej. Narastał olbrzymi dług wewnętrzny, który, podobnie jak zewnętrzny, trzeba spłacić. Kiedy 26 maja br. poniosła fiasko próba sprzedaży ...