POLITYKA

Wtorek, 23 kwietnia 2019

Polityka - nr 34 (3023) z dnia 2015-08-19; s. 10-12

Temat tygodnia

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Ruchomy cel

Ewa Kopacz znalazła się w przełomowym punkcie. Ale jeśli nawet dostrzegła cień szansy na dogonienie PiS, musi jeszcze zmobilizować Platformę, która już zaczęła się układać do opozycyjnego snu.

Polska polityka, kiedy się patrzy na nią przez sondaże, wygląda absurdalnie. Od wielu tygodni PiS wyprzedza Platformę o około 10 punktów procentowych, wcześniej wyraźnie ponad, teraz czasami nawet mniej, ale przewaga – mimo zmniejszenia dystansu – jest duża i niebudząca wątpliwości, także bukmacherów, którzy obstawiają zwycięstwo partii Kaczyńskiego w nadchodzących wyborach parlamentarnych. A jednocześnie już drugi miesiąc z rzędu respondenci badań na pytanie, kto byłby lepszym premierem, ponad Beatę Szydło stawiają Ewę Kopacz i ta przewaga wzrasta. Jeszcze w lipcu było to 39 proc. do 36 wskazań na korzyść Kopacz, a w sierpniu już 42 proc. do 36. Ktoś może powiedzieć, że pani premier jest po prostu bardziej znana, ale w czerwcu w tym samym rankingu wyraźnie wygrywała Beata Szydło.

Gdyby spojrzeć na te wyniki literalnie, znaczyłoby to, że wyborcy życzą sobie rządu PiS, ale z Ewą Kopacz jako premierem. Jak wytłumaczyć te niedorzeczności? Szydło ma wciąż ten sam procentowy wynik, niezależnie od tego, czy była bardziej czy mniej aktywna medialnie i kampanijnie. Oznacza to, że ...