POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 48 (2682) z dnia 2008-11-29; s. 78-81

Nauka

Agnieszka KrzemińskaKatarzyna Golik  [wsp.]

Rudowłosy

Twórca największego na świecie imperium nie wyglądał jak typowy Azjata ani nie miał wielu cech, które mu przypisujemy. Warto o tym pamiętać, wybierając się do kina na film „Czyngis-chan”.

Bezwzględny Azjata z zimnym błyskiem w skośnych oczach – tak wyobrażamy sobie największego mongolskiego bohatera. W filmie „Czyngis-chan” w reżyserii Sergieja Bodrowa, wchodzącym właśnie na ekrany, główną rolę gra przystojny Japończyk (Tadanobu Asano). Jest to zgodne z japońską legendą, która mówi, że u schyłku XII w., w czasie wojen w Japonii, jeden z pokonanych wodzów zbiegł na kontynent i przepadł na wiele lat, w trakcie których... założył imperium mongolskie.

Do Czyngis-chana, urodzonego między 1155 a 1167 r., przyznają się również Chińczycy, z dumą zaliczając go w poczet cesarzy. Tymczasem Temudżyn, bo tak do 1206 r. nazywał się Czyngis-chan, wcale nie miał typowo azjatyckich rysów twarzy, był wysoki, miał rude włosy i szare oczy. W dodatku wcale nie grzeszył odwagą ani nie lubował się w okrucieństwie. Pora obalić kilka mitów.

„Tajna historia Mongołów”, najważniejsza kronika mongolska, przytacza legendę rodu Bordżigin, z którego wywodził się ...

Załączniki

  • [Mapa]

    [Mapa]

  • Wielka wędrówka rudych

    Wielka wędrówka rudych - JR