POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 22 (2506) z dnia 2005-06-04; s. 18-19

Komentarze

Jerzy Baczyński

Rykoszetem w gazetę

Media: szukanie prawdy polega też na ujawnianiu kłamstw

Informacja, podana na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej”, o współpracy funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji z gangsterami okazała się nieprawdziwa. „Gazeta” przyznała się do błędu, przeprosiła czytelników i policjantów, ujawniła także źródła, z których pochodziły fałszywe informacje, twierdząc, że padła ofiarą prowokacji. To zdarzenie warte jest kilku uwag.

Przede wszystkim to dobrze, że informacja się nie potwierdziła, bo nie ma rzeczy bardziej kompromitującej policjantów niż współpraca z przestępcami. W sytuacji braku zaufania do wszystkich niemal instytucji państwa, powszechnych podejrzeń o korupcję i upadku zawodowych standardów etycznych, doniesienie o skandalu w policji brzmiało tyleż szokująco, co prawdopodobnie. Dementi „Gazety” przywraca honor policjantom, lecz nie zamyka sprawy. Ważne jest, aby wewnętrzne śledztwo ustaliło, czy szef Centralnego Biura Śledczego w Olsztynie Jan Markowski rzeczywiście dopuścił się prowokacji, wobec kogo i z jakich powodów? Byłoby lepiej, gdyby Markowski okazał się tylko konfabulantem i mitomanem, ale wciąż nie można ...