POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 24 (3063) z dnia 2016-06-08; s. 58-60

Historia

Jerzy Besala

Rysy na koronach

Speckomisja badająca życiorysy polskich królów i bohaterów narodowych musiałaby, niestety, ujawnić wiele ciemnych kart.

W ewangelicznej przypowieści faryzeusze przyłapali kobietę na cudzołóstwie. Przyprowadzili ją do Jezusa, by ten ją osądził. Jak na faryzeuszy przystało, postępowali przebiegle, gdyż wydanie jakiegokolwiek wyroku, czy to śmierci, czy to ułaskawienia, naruszało prawo: albo starozakonne, albo rzymskie. „Na to Jezus pochyliwszy się rysował palcem po ziemi. Gdy nie przestawali Go pytać, wyprostował się i rzekł im: »Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem«. I znowu pochyliwszy się, rysował po ziemi” (J 8,8–11).

Trudno odnaleźć, także w dziejach polskich, wybitne postaci, które byłyby bez skazy. Bolesław Chrobry „z lisią chytrością złączył je [dzielnice polskie] potem w jedną całość (…) wypędziwszy macochę i braci oraz oślepiwszy swoich zaufanych Odylena i Przybywoja”, napisał kronikarz niemiecki biskup Thietmar. Kiedy książę ruski Jarosław odmówił Bolesławowi ręki swej siostry Przecławy, Chrobry zdobył Kijów, po czym Przecławę zniewolił „tylko raz jeden jak nałożnicę, aby pomszczona została w ten sposób zniewaga naszego rodu, Rusinom zaś ku obeldze i hańbie”. ...