POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 15 (2345) z dnia 2002-04-13; s. 16-17

Kraj / Ogląd i pogląd

Zdzisław Pietrasik

Rząd założy kabaret

W dyskusji o kulturze mówiono głównie o pieniądzach

Debata „Szansa dla kultury” odbywała się w Muzeum Narodowym, ściślej zaś w Sali Matejkowskiej, gdzie całą ścianę zajmuje jeden z najbardziej znanych polskich obrazów „Bitwa pod Grunwaldem”. Kiedy płótno ogląda się z bliska, widać na nim niewyobrażalnie chaotyczne kłębowisko ludzi, koni i zbroi; wszystko w jednym bliskim planie, bez perspektywy. Zaproszeni przez ministra Celińskiego artyści raz po raz spoglądali na Matejkę, wskazując mniej lub bardziej trafne aluzje do sytuacji, w jakiej znalazła się polska kultura.

Najbardziej oczywiste skojarzenie to krajobraz po bitwie. Z której wszyscy wyszli jakoś okaleczeni i przegrani, zarówno ci, którzy służyli dobrej sprawie, jak i ci, którzy wysługiwali się słabnącym reżimom. Dzisiaj zresztą te dawne podziały przestają się zupełnie liczyć. Na rynku, gdzie znalazła się w ostatniej dekadzie także kultura, nikt nie pyta przecież o idee. Obecnie rysujący się podział jest inny: z jednej strony twórcy, którzy odnieśli w nowej rzeczywistości sukces (przeliczalny na tantiemy), z drugiej niepotrafiący się odnaleźć. Nie zawsze wygrywają najlepsi.

Nowy szef ZASP, aktor Olgierd Łukaszewicz, przypomniał, że kultura jest twarzą narodu. Posługując się tą fizjonomiczną metaforą, należałoby powiedzieć, że w ostatniej dekadzie zobaczyliśmy swój brzydszy profil. Co było niemiłym zaskoczeniem, ponieważ oczekiwania były zgoła odmienne. Kultura w czasach odzyskanej wolności miała rozkwitnąć niczym ogród na wiosnę, dostarczając samych najszlachetniejszych przeżyć odbiorcom przemienionym ze zwykłych zjadaczy chleba w anioły. Stało się odwrotnie. Publiczność przemieniła się w ...