POLITYKA

Czwartek, 22 sierpnia 2019

Polityka - nr 40 (2472) z dnia 2004-10-02; s. 20-22

Temat tygodnia / Głodne dzieci

Joanna Podgórska

Rządowa ogórkowa

Rząd w przyszłorocznym budżecie postanowił przeznaczyć 300 mln zł na dożywianie dzieci. To prawie dwukrotnie więcej niż w tym roku. Czy w Polsce XXI w., kraju Unii, problem głodu rzeczywiście ma taką skalę? Niestety tak. Może dotyczyć nawet 2 mln dzieci.

W rodzinie Klamerusów jest jedenaścioro dzieci. Dwie najstarsze córki odeszły już z domu, ale z pozostałą dziewiątką i tak jest ciasno na 30 m kw. Dom stoi na końcu drogi, dalej już tylko popegeerowskie pola. Szans na stałą pracę żadnych. Czasem trafi się coś dorywczego na czarno. Jedyny pewny dochód to 553 zł z opieki społecznej. Po odliczeniu stałych opłat za prąd, wodę i ubezpieczenie dzieci zostaje 244 zł. Teoretycznie oznacza to, że 11-osobowa rodzina powinna wyżywić się za około 8 zł dziennie. A właściwie nawet mniej, bo podstawowe środki czystości też trzeba kupić.

– Hoduję warzywa w ogródku, suszę grzyby na zimę i pasteryzuję jagody w słoikach. Mam własne kury. Czasem od święta zabiję dwa kurczaki, bo jednego nie da się podzielić na jedenaście części – opowiada Maria Klamerus. Na śniadanie i kolację wychodzi codziennie siedem bochenków chleba i duże pudełko margaryny. Na obiad 5 kg ziemniaków. – Już od połowy miesiąca, albo i ...