POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 9 (2643) z dnia 2008-03-01; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj

 J.Flan.

Rzeź na stoku

Najczęstsze kontuzje na narciarskich stokach to już nie złamania i skręcenia, lecz wstrząśnienia mózgu i poważne rany. – Na stok jedzie się teraz jak do rzeźni. Połowa wypadków to głębokie cięcia. Mógłbym wziąć dobrze naostrzoną siekierę i uderzyć kogoś w rękę albo w nogę – efekt będzie ten sam – zapewnia ratownik GOPR z Kotliny Kłodzkiej Tadeusz Bartosik. Z zeszłego roku ze stoków Zieleńca zapamiętano snowboardzistkę, która nie wyhamowała na końcu zjazdu i wybiła sobą przednią szybę w zaparkowanym nieopodal aucie. W Polanicy Zdroju w sezonie co drugi pacjent oddziału ratunkowego i ortopedii to narciarz. W zależności od długości zimy w całej Kotlinie Kłodzkiej goprowcy ratują narciarzy zwykle od 600 do 800 razy w sezonie. A w całej Polsce – około 5 tys. razy. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że 90-kilogramowy mężczyzna po kilku skrętach rozpędza się na stoku do 80–90 km na ...