POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 12 (3001) z dnia 2015-03-18; s. 29-31

Społeczeństwo

Violetta Krasnowska

Sąd ostateczny

Dlaczego człowiek skrzywdzony przez sąd praktycznie nie ma w Polsce szans na odszkodowanie od państwa?

Czasami takie sprawy budzą emocje, jak w ostatnim głośnym przypadku żądania gigantycznego, bo blisko 22,5 mln zł, odszkodowania przez gangstera Ryszarda Boguckiego, za niesłuszne oskarżenie o nakłanianie do zabójstwa gen. Marka Papały. Częściej przechodzą cicho. Jak sprawa Artura P., który pozwał sąd. A dokładnie pozwał prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. – Na początek trudno znaleźć adwokata, który by się podjął takiej sprawy – mówi Artur P., historyk po KUL i biznesmen. Idzie o bezprawną egzekucję komorniczą. Gdy w sierpniu ubiegłego roku zablokowano mu konto nakazem zapłaty 50 tys. zł plus odsetki, pociemniało mu w oczach. Rodzina na utrzymaniu, dzieciom do szkoły książki, zeszyty trzeba kupić, zapłacić ZUS, podatki, rachunki, a jeszcze trzeba interesy dalej prowadzić, a tu konto wyczyszczone, żadnych szans na jakiekolwiek wpływy. Ale też jeszcze wtedy łudził się, że kłopoty są przejściowe. Przecież ów komorniczy nakaz zapłaty dotyczył wyroku, który już dawno został uchylony.

Nie był nikomu nic winien. W całej tej historii znalazł się przypadkiem, jako kontrahent firmy i do tego niedoszły. ...