POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 3 (3) z dnia 2019-04-03; Niezbędnik Współczesny. 1/2019; s. 48-52

CYWILIZACJA

Agnieszka Sowa

Sądny pył

Rozmowa z prof. dr. hab. Bolesławem Samolińskim, lekarzem, o tym, jak zabija smog i co zrobić, żeby przestał.

AGNIESZKA SOWA: – Podobno smog zabija rocznie 19–48 tys. Polaków. Skąd taka rozpiętość? I skąd to wiemy?
BOLESŁAW SAMOLIŃSKI: Porównuje się na przykład liczbę zgonów rocznie w populacji ze wschodniej Polski i Śląska. Na podstawie tego, że w drugiej jest ich więcej i dotyczą osób w młodszym wieku, a zanieczyszczenie powietrza jest wielokrotnie wyższe, można już wysnuć wnioski. Metodologia wyliczania jest bardzo skomplikowana, oparta na najnowocześniejszych narzędziach analitycznych, modelowaniu wielu danych.

Co do umieralności: 19 tys. to szacunki NFZ i Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju. A 48 tys. – dane z opracowania Europejskiej Agencji Środowiska (ang. European Environment Agency, EEA). Ja raczej daję wiarę wyliczeniom EEA. W skali całego świata, według szacunków WHO, w 2012 r. zanieczyszczenie powietrza było odpowiedzialne za 7 mln przedwczesnych zgonów, czyli 12,5 proc. wszystkich. Szacuje się, że aerozole atmosferyczne skracają życie mieszkańca Unii Europejskiej o 8 miesięcy, a statystycznego Polaka o 10, bo u nas stężenia są wyższe. ...

Prof. dr hab. Bolesław Samoliński jest specjalistą zdrowia publicznego, byłym krajowym konsultantem w tej dziedzinie. Kieruje Katedrą Zdrowia Publicznego i Środowiskowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, założył Polskie Stowarzyszenie Zagrożenia Cywilizacyjne i Zdrowie Publiczne.