POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 30 (2715) z dnia 2009-07-25; s. 52

Kultura

Mirosław Pęczak

Saksofon daje czadu

Płyta „Somethin’ Else” Cannonballa Adderleya uchodzi za najlepszą w dorobku tego znakomitego saksofonisty. Także dlatego, że na trąbce gra tu sam Miles Davis.

Miles pomógł mi, gdy po raz pierwszy znalazłem się w Nowym Jorku. Powiedział mi, kogo spośród ludzi z wydawnictw płytowych unikać, ale, niestety, nie wziąłem tych rad do serca. Polecał mi natomiast Ala Liona z Blue Note”. Tak oto Julian Cannonball Adderley wspominał w 1960 r. na łamach „The Jazz Review” swoje wczesne kontakty z Milesem Davisem, które w efekcie zaowocowały nagraniem płyty dla wytwórni Blue Note.

„Somethin’ Else” powstaje w marcu 1958 r. Dwa lata wcześniej Cannonball otrzymał od Milesa Davisa propozycję grania w jego Sekstecie. Do zespołu Davisa powrócił właśnie John Coltrane, zaś o Adderleyu było już głośno w nowojorskim środowisku jazzowym. Cannonball, zrazu nikomu nieznany przybysz z Florydy, był już wtedy – według miesięcznika „Down Beat” – nadzieją nowoczesnego jazzu i chętnie zapraszano go do nagrań w charakterze muzyka sesyjnego. W 1955 r. z zespołem basisty Oscara Pettiforda (gdzie na fortepianie grał gwiazdor Blue Note Horace Silver) nagrał płytę „Bohemia After Dark”, co Miles musiał zauważyć.<...

Pod adresem www.polityka.pl/bluenote można posłuchać fragmentów utworów, zamówić pojedyncze tomy i prenumeratę kolekcji jazzowej.