POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 9 (2998) z dnia 2015-02-25; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Salon odrzuconych

Przekonanie, że wybory prezydenckie wygra urzędujący prezydent, jest tak powszechne, że aż niebezpieczne. Jeżeli i tak wygra, to po co się fatygować do urn? Zadaniem sztabu jest więc mobilizacja zwolenników i niech sztab się stara, omijając jednak Twittera, bo Bronisławowi Komorowskiemu z ćwierkaniem wyjątkowo nie do twarzy. Główne jednak pytanie brzmi, czy prezydent wygra w pierwszej czy w drugiej turze? Panuje przekonanie, że prawdziwym zwycięstwem byłaby wygrana w pierwszej. Można się jednak zastanawiać, czy lepiej wygrać minimalną przewagą w pierwszej, co przy mnogości kandydatów zdarzyć się może, czy wielką przewagą w drugiej? Wysokie zwycięstwo jest bardziej efektowne. Ale jeśli przewaga nie byłaby miażdżąca, bo znów np. zwycięży niechęć do chodzenia na wybory, to może jednak warto powalczyć o zakończenie zmagań w pierwszym terminie?

Mimo wszystko w kwestii, kto zostanie prezydentem, mamy właściwie jasność z pewnymi drobnymi niejasnościami. Nie ma natomiast żadnych wątpliwości, kto jest najbardziej przegrany w tej rywalizacji. Tu rozstrzygnięcia zapadły i konkurencję wygrał zdecydowanie Ryszard Kalisz, który ...