POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 7 (7) z dnia 2015-04-27; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 18. Mechanika władzy. Psychologia i polityka; s. 30-33

Ci, którzy rządzą

Wiesław Władyka

Sam wobec mas

Charyzma: czym jest ten specyficzny rys wielkich dyktatorów i wielkich mężów stanu

Gdy Józef Piłsudski wchodził do pokoju – wspominała młodego i jeszcze nieznanego powszechnie Ziuka jedna z polskich szlachcianek – jakoś tak się działo, że natychmiast przykuwał uwagę wszystkich, nie można było od niego oderwać oczu, inni przestawali się liczyć.

To niejedyne świadectwo oddziaływania charyzmatu późniejszego Marszałka, Dziadka, Komendanta. Klaudiusz Hrabyk, dziennikarz przedwojenny, a potem emigracyjny, wreszcie peerelowski (z niechlubnymi tekstami publikowanymi w prasie PAX w Marcu ’68), przyznawał w swoich wspomnieniach, że jako student Uniwersytetu Jagiellońskiego i działacz Młodzieży Wszechpolskiej szykował się wraz z kolegą do zabójstwa Piłsudskiego. Nienawidził go szczerze, podobnie jak Eligiusz Niewiadomski, także związany z prawicą narodową, który zabił prezydenta Gabriela Narutowicza w grudniu 1922 r., niejako – jak sam mówił podczas procesu sądowego – w zastępstwie Marszałka.

Otóż Hrabyk wraz z innym działaczem Młodzieży Wszechpolskiej, a była to wówczas najsilniejsza organizacja uczelniana, miał być przyjęty przez Piłsudskiego, który właśnie – był to 1920 r. – otrzymał doktorat honoris causa UJ i w związku z tym gotów był spotkać się z delegacją ...