POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 42 (2727) z dnia 2009-10-17; s. 102-103

Świat

Daniel Passent

Samba z grubym portfelem

Pan Bóg jest Brazylijczykiem – powiedział prezydent Lula da Silva na wieść, że igrzyska olimpijskie w 2016 r. odbędą się w Rio de Janeiro. Ale i bez boskiej pomocy ten kraj ma się czym chwalić.

Inni przywieźli (do Kopenhagi, na posiedzenie MKOl – red.) propozycje. My przywieźliśmy serce, duszę, pasję, brazylijską tożsamość. Przestaliśmy być krajem drugorzędnym – staliśmy się krajem pierwszorzędnym” – mówił prezydent, mając poczucie, że Brazylia jest już mocarstwem. Decyzję MKOl uznano za zwycięstwo całej Ameryki Łacińskiej, gdyż będą to pierwsze igrzyska na zapomnianym kontynencie. „Yes, we can!” – mówią teraz Brazylijczycy. Stary dowcip, że Brazylia jest krajem przyszłości i takim zawsze będzie, przestał być aktualny.

Kandydatura Rio zgłoszona była po raz czwarty od 1930 r. Satysfakcja Brazylii jest tym większa, że w pokonanym polu zostały Chicago i Madryt – miasta symbolizujące dwa kraje, które tradycyjnie dominują w Ameryce Łacińskiej. Porażka Chicago była tym bardziej dotkliwa, że w Kopenhadze, gdzie obradował MKOl, pojawili się Barack i Michelle Obama, agitując za Chicago.

Zwycięstwo Brazylii ma znaczenie praktyczne (bodziec dla turystyki, inwestycji, promocji kraju) oraz symboliczne, ponieważ jest jak gdyby drugim wyzwoleniem kontynentu spod obcej dominacji. Atuty Brazylii są imponujące. Stabilizacja polityczna od czasu upadku popieranego przez USA reż...

Dilma walczy

Kto wygra wybory prezydenckie i otworzy w Rio jubileuszowe, 50 igrzyska olimpijskie? W centrum uwagi znajduje się namaszczona przez prezydenta Lulę szefowa jego gabinetu Dilma Rousseff, kobieta o fascynującym życiorysie. Urodziła się w 1947 r. w Belo Horizonte. Jej ojcem jest bułgarski komunista, inżynier i poeta (Petar Russev), który w obawie przed prześladowaniami w 1929 r. zbiegł do Francji, a po wojnie przeniósł się do Brazylii i ożenił z miejscową nauczycielką. W szkole – kiedy do władzy doszła junta wojskowa obalając lewicowego prezydenta João Goularta – zaraziła się lewicą. Związała się z partyzantką, Rewolucyjną Awangardą Zbrojną. Aresztowana w 1970 r., pod zarzutem napadu na bank, została skazana i spędziła 3 lata w więzieniu. (W 2006 r. została przez sąd zrehabilitowana i otrzymała odszkodowanie). Ukończyła studia ekonomiczne. Należała do Partii Pracy obalonego Goularta, a z czasem przeszła do Partii Pracujących, z której wywodzi się Lula. Była ministrem energetyki w rządzie stanowym, a od 2003 r. w rządzie federalnym. Od 2005 r. jest szefem sztabu prezydenta Luli, a także przewodniczącą rady nadzorczej koncernu naftowego Petrobras. Obecnie chodzi w peruce i nie rezygnuje z kampanii wyborczej. Jej głównymi rywalami są: Jose Serra, gubernator stanu São Paulo, socjaldemokrata; Marina Silva, była minister środowiska, dziś z partii Zielonych, a dawniej działaczka komunistyczna; Heloisa Helena, była senator z Partii Socjalizmu i Wolności; Giro Gomez, były minister w rządzie Luli, z Partii Socjalistycznej.