POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 44 (2578) z dnia 2006-11-04; s. 32-35

Kraj

Agnieszka Rybak

Samoobrona po przejściach

Mimo obaw, że PiS po raz kolejny podejmie próbę rozbicia Samoobrony, Andrzej Lepper zdecydował się na powrót do koalicji. Pozostając poza nią ryzykował rozsypanie partii, bo Samoobrona wygląda na zwartą tylko pod krawatami na okolicznościowych fotografiach.

Wznowiona po miesięcznej burzliwej przerwie kronika z życia wicepremiera Andrzeja Leppera na stronach internetowych Ministerstwa Rolnictwa sprawia wrażenie, jakby nic nadzwyczajnego się nie stało. Charakterystyczny wpis z dnia 20 października – wicepremier spotkał się z prałatem Henrykiem Jankowskim „w związku z ponownym objęciem urzędów”. Dzień później na Jasnej Górze dziękuje za ponowne wejście do rządu i prosi o pomyślność dla dalszego funkcjonowania koalicji w służbie społeczeństwu. Kolejny dzień spędza w Załęczu Małym, gdzie nadaje imię Jana Pawła II zespołowi szkół samorządowych, wręcza też honorowe odznaki Zasłużonego dla Rolnictwa. Codzienna darmowa porcja PR, która ma utrwalić w elektoracie wizerunek Leppera – dobrego gospodarza, to tylko jeden z powodów, dla których szef Samoobrony po miesięcznej przerwie przeprosił się z PiS.

Szef nie ukrywa, że ma ambicje prezydenckie, a powrót do roli watażki w kontekście tych planów oznaczał duży krok do tyłu. Były jednak także i inne ...