POLITYKA

Niedziela, 21 lipca 2019

Polityka - nr 14 (2344) z dnia 2002-04-06; s. 40-41

Świat

Tadeusz Olszański

Schab ze wstążką

Węgry: Tak wyrównanych szans w wyborach jeszcze nie było

Ostatnie tygodnie upłynęły na Węgrzech pod znakiem uroczystego oddawania nowych obiektów publicznych. Po czterech latach rządów Węgierska Partia Obywatelska Fidesz, pod wodzą superenergicznego Viktora Orbana, rzuciła wszystkie siły na finisz. Ale wynik kwietniowych wyborów stoi pod wielkim znakiem zapytania.

15 marca, w dniu narodowego święta Węgier, w obecności premiera Orbana i prezydenta Ferenca Madla oddano do użytku wybudowany w niespełna dwa lata supernowoczesny Teatr Narodowy w Budapeszcie. Niezależnie od kulturalnej rangi wydarzenie to miało przede wszystkim znaczenie polityczne. Na trzy tygodnie przed nowym głosowaniem rząd spełnił jedną ze starych obietnic wyborczych i udowodnił, że potrafił uporać się ze sprawą, która od lat była symbolem urzędniczej niemocy.

Teatr Narodowy od 40 lat nie miał własnej siedziby, od 20 lat ciągle zmieniano lokalizację i projekt, a od 5 lat raził olbrzymią dziurą wykopaną pod fundamenty w samym centrum stolicy, gdzie miał wreszcie stanąć. Premier Orban po zaciętych sporach z opozycyjnym burmistrzem Budapesztu rozwiązał konflikt i nie szczędząc środków postawił rzeczywiście piękny i okazały gmach nad brzegiem Dunaju, po stronie Budy, w pobliżu nowego mostu Lagymanyos, tam, gdzie swego czasu projektowano zorganizowanie niedoszłego Expo.

Z Unią do wyborów

To nie koniec przecinania wstęg. Na jednej z głównych arterii ...