POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 22 (2454) z dnia 2004-05-29; s. 19-20

Temat tygodnia / Filozofia kantu

Joanna Cieśla

Ściąganie wciąga

Stara matura odchodzi w niesławie: przecieki tematów, powtórka egzaminu w Opolu. Ale kłopot jest poważniejszy: nagminne ściąganie, podrabiane licencjaty, kupowane prace magisterskie, plagiaty nawet wśród uniwersyteckiej profesury, to w Polsce wciąż dowody raczej sprytu niż oszustwa.

Tegorocznym maturzystom mogło się odechcieć dojrzałości, gdy widzieli, co z ich egzaminem wyprawiają dorośli. W Bydgoszczy nauczyciel zgubił maturalne prace (spadły z roweru, potem się znalazły), pracownice szkół w Kozienicach i w Radomiu miały wyłudzać łapówki za przychylność na egzaminie, a w Puławach nauczycielka podrzuciła synowi ściągę. Zadania z Lubuskiego, Zachodniopomorskiego, Wielkopolskiego i Opolszczyzny przed maturą można było przeczytać w Internecie, co w Opolu doprowadziło do powtórki egzaminu z polskiego i matematyki. Kurator Franciszek Minor (później podał się do dymisji) dowiedział się o wycieku tematów z polskiego w pierwszym dniu matur, więc mógł zastąpić zadania na następny dzień zestawami awaryjnymi, ale tłumaczy, że nie wiedział wtedy, że zadania z matematyki też ujawniono. Mógł profilaktycznie sprawdzić w Internecie – kurator zna pytania długo przed otwarciem kopert – ale wyjaśnia, że w tak krótkim czasie i tak nie udałoby się uruchomić zestawów zastępczych bez naruszania procedur. Dziwne to ...