POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 39 (3179) z dnia 2018-09-26; s. 104

Felietony / Stomma

Ludwik Stomma

Ściema

Pisze prof. Roman Wapiński: „Nie umiemy udzielić odpowiedzi na pytanie, jakie efekty przyniosła narastająca gloryfikacja postaci Piłsudskiego. Co najwyżej możemy stwierdzić, że szła ona w parze z umacnianiem się systvemów rządów autorytarnych, przy czym kult Piłsudskiego miał rekompensować w dużym stopniu słabości obozu rządzącego”. Jest to, wbrew niuansującemu rzecz od razu pierwszemu zdaniu, stwierdzenie wysoce nieścisłe. Owszem, każdy narzucany odgórnie kult jednostki pomyślany jest jako glajchszaltowanie indywidualnych przekonań, służy więc obiektywnie autorytaryzmowi. Samo zresztą ujednolicanie poglądów ma charakter autorytarny i tym bardziej natrętny, im glajchszaltujący czują się mniej pewnie na swoich stołkach. Jednak efekty takich działań są znane i historia potwierdziła je wielokrotnie czy wręcz bezwyjątkowo.

Otóż po odejściu wynoszonego na piedestały i jego chwalców następuje gwałtowna reakcja przeciwna i wręcz histeryczne niekiedy odrzucenie. W naszych dziejach mieliśmy tego znakomity przykład, kiedy emigracyjny rząd Władysława Sikorskiego, pomimo że doprawdy miał poważ...