POLITYKA

Wtorek, 23 października 2018

Polityka - nr 19 (3109) z dnia 2017-05-10; s. 55-57

Świat

Tomasz Zalewski

Ściemniacz

Bill O’Reilly, gwiazdor konserwatywnych telewizji za oceanem, stracił pracę z powodu niekonserwatywnego narzucania się kobietom. Ale to również może być początek wielkich zmian w amerykańskich mediach.

Inni tracili pracę za mniejsze przewinienia, ale on, chociaż bardziej nabroił, wydawał się nietykalny. Nikt się nie dziwił dlaczego. Codziennie po kolacji, o godz. 20, prawie 4 mln Amerykanów zasiadało przed telewizorami, aby w stacji Fox News obejrzeć jego godzinny program „O’Reilly Factor”, gdzie najpierw komentował bieżące wydarzenia, a potem przepytywał swoich gości – ostro, sarkastycznie, nie pozwalając na łatwe uniki i mydlenie oczu.

Tylu widzów nie przyciągała żadna gwiazda żadnej kablowej telewizji informacyjnej od początku ich istnienia, czyli narodzin CNN w 1980 r. Spoty reklamowe nadawane w czasie programu Billa O’Reilly’ego przynosiły telewizji Fox News 100 mln dol. rocznie. „Factor” przez dwie dekady był flagowym okrętem tej stacji, tuby prawicy, a ostatnio Donalda Trumpa, od kilkunastu lat bijącej w statystykach oglądalności swoich konkurentów: CNN i MSNBC. Czyż można zarżnąć kurę znoszącą złote jaja?

Okazało się, że można. Jeszcze kilka tygodni wcześniej O’Reilly’emu przedłużono kontrakt na kwotę ponad 20 mln dol. Popularny prezenter wyjechał na urlop ...