POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 9 (2694) z dnia 2009-02-28; s. 40-43

Rynek

Jerzy HausnerMirosław Gronicki

Ścieżka nad urwiskiem

Nie jest prawdą, że w dobie kryzysu stoimy wobec prostego politycznego wyboru: tniemy lub zwiększamy wydatki publiczne. Jedno i drugie trzeba robić jednocześnie: w różnych miejscach i wyważonych proporcjach piszą były wicepremier Jerzy Hausner i były minister finansów Mirosław Gronicki.

Kilka miesięcy temu w artykule w „Gazecie Wyborczej”, ale także w innych wypowiedziach publicznych, przestrzegaliśmy, że światowy kryzys gospodarczy dotknie także Polskę, że problem jest znacznie poważniejszy, niż zakłada to rząd i opisują media. Twierdziliśmy, że już wkrótce będziemy mieli do czynienia z gwałtownym pogorszeniem się warunków gospodarowania, a skutkiem tego będzie recesja. Uniknąć jej się nie da, ale jak będzie gwałtowna i głęboka, zależy od polityki gospodarczej. Sądziliśmy, że prawidłowa polityka nie może czekać na rozwój wydarzeń i powinna wręcz uprzedzać możliwość realizacji najczarniejszych scenariuszy.

Po paru miesiącach wiadomo, że nasza gospodarka już znajduje się w kryzysie, ale polityka gospodarcza jest, naszym zdaniem, nadal nieadekwatna do sytuacji. Ciągle bowiem dominujący rządowi decydenci i ich doradcy zakładają, że nasze trudności są spowodowane wyłącznie czynnikami zewnętrznymi, a gospodarka ma mocne fundamenty. Uważają, że poradzimy sobie lepiej niż inni, powikłań nie będzie, szybko wyzdrowiejemy i będziemy mocniejsi, uodpornieni na kolejne importowane ...