POLITYKA

Niedziela, 21 lipca 2019

Polityka - nr 5 (5) z dnia 2016-05-11; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 22. Dusza i ciało; s. 67-

Słabości i choroby

Małgorzata Osowiecka

Sens i bezsens bólu

Dr Przemysław Bąbel o tym, w jakim stopniu psychika może wzmagać lub łagodzić fizyczne cierpienia

Małgorzata Osowiecka: – Czym jest ból z punktu widzenia psychologa?
Przemysław Bąbel: – To zjawisko wielowymiarowe, choć najczęściej analizuje się dwa jego wymiary. Jego siła, to jak bardzo boli, jest wymiarem sensorycznym. Zaś emocjonalnym – nieprzyjemność bólu, jego uciążliwość, czyli to, jak się go odbiera. Te dwa czynniki są ze sobą związane, ale to nie znaczy, że silny ból jest zawsze bardziej nieprzyjemny niż słabszy – nawet nieznaczny może być bardzo nieprzyjemny, np. kiedy przez dłuższy czas człowiek odczuwa tzw. ćmienie. Reakcja na ból zależy także od wielu czynników psychologicznych, z których najważniejszym jest poziom odczuwanego lęku.

Po co nam ból? Życie bez niego byłoby lepsze.
Z pewnością. On jednak pełni funkcję informacyjną. Mówi o tym, że nasze tkanki są uszkodzone albo że może dojść do ich uszkodzenia. Podpowiada, że coś jest nie tak ze zdrowiem. Zazwyczaj kiedy człowieka boli, idzie on do lekarza i po interwencji ból znika. Kłopot zaczyna się wtedy, kiedy pomimo nieistnienia albo ...

Rozmówca jest adiunktem w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie kieruje Zespołem Badania Bólu. Prowadzi badania nad placebo i pamięcią bólu. Autor przeszło pięćdziesięciu publikacji naukowych i ponad stu popularnonaukowych.