POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 33 (2363) z dnia 2002-08-17; s. 63

Kultura / Poezja

Anna Nasiłowska

Sens jednej chwili

Wisława Szymborska przerywa milczenie. Pierwszy po 9 latach tom poezji laureatki Nobla.

Nikt z nas się nie dowie, jak to się robi, by po otrzymaniu literackiej Nagrody Nobla nadal pozostać sobą. Pewne jest tylko, że Wisławie Szymborskiej się to udało. Właśnie ukazuje się nowy tom jej poezji, jak zwykle szczupły, tylko dwadzieścia trzy wiersze, ale pojemny.

Poetka szczęśliwie przetrwała okres największego nasilenia dziennikarskiej ciekawości, przed światła jupiterów daje się zawlec bardzo rzadko i z wyraźną niechęcią, unika tłumów i rozgłosu. Nawet lipcowe spotkanie polskich i amerykańskich sław poetyckich w Krakowie nie przełamało jej niechęci do bycia gwiazdą.

Właśnie ukazuje się nowy tom Szymborskiej, zatytułowany „Chwila”. Część wierszy w nim zawartych pojawiła się już w „Wierszach wybranych” z 2000 r., część znamy z czasopism. Wiele z nich należałoby umieścić obok dużo wcześniejszych, podobnych utworów – „Jacyś ludzie” i „Fotografia z 11 września” mieszczą się w nurcie antywojennym, a „Negatyw” można ...

Fotografia z 11 września

Skoczyli z płonących pięter w dół
jeden, dwóch, jeszcze kilku
wyżej, niżej.

Fotografia powstrzymała ich przy życiu,
a teraz przechowuje
nad ziemią ku ziemi.

Każdy to jeszcze całość
z osobistą twarzą
i krwią dobrze ukrytą.

Jest dosyć czasu,
żeby rozwiały się włosy,
a z kieszeni wypadły
klucze, drobne pieniądze.

Są ciągle jeszcze w zasięgu powietrza,
w obrębie miejsc,
które się właśnie otwarły.

Tylko dwie rzeczy mogę dla nich zrobić –
opisać ten lot
i nie dodawać ostatniego zdania.

(Wisława Szymborska, wiersz z tomu „Chwila”)