POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 4 (3195) z dnia 2019-01-23; s. 17-19

Polska Po Zamachu

Ewa Wilk

Serce dla narwańca

Jurek Owsiak po pięciodniowej abdykacji powrócił na stanowisko prezesa WOŚP. Co w nas, Polakach, siedzi, że i o szalony entuzjazm, i o niepohamowaną nienawiść wobec niego tak łatwo?

Jego przedsięwzięcie – naznaczone od 13 stycznia 2019 r., pewnie już na zawsze, tragiczną śmiercią prezydenta Gdańska – niezmiennie od 27 lat wyzwala silne emocje. Od tych najbardziej pozytywnych, prowadzących do aktów wielkoduszności i zbiorowych uniesień, po zajadłą nienawiść. Dlaczego właśnie Owsiak? Dlaczego Wielka Orkiestra? Co to mówi o społeczeństwie, w którym teraz już 65-letni autor muzycznych audycji radiowych i telewizyjnych o niebanalnych tytułach („Brum”, „Kręcioła”, „Rockendrollowa Jazda bez Trzymanki”), człowiek w czerwonych spodniach i okularach oraz zazwyczaj krzykliwym T-shircie własnego projektu, jest w Polsce zarazem bohaterem i autorytetem, ale i ofiarą bezustannej kanonady słownej, obliczonej na jego moralne i cywilne unicestwienie?

Za wszystko

Dłuższy cytat z popularnego w sieci artykułu pt. „Za co nienawidzę Jerzego Owsiaka”: „Powodem mojej nienawiści do Owsiaka nie jest frustracja, brak sukcesów życiowych czy osobistego szczęścia. Powód jest zupełnie inny i zdefiniowany przez najnowszy słownik PWN: nienawiść »uczucie silnej niechęci, wrogości do kogoś lub do czegoś«. Jestem peł...