POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 22 (3061) z dnia 2016-05-24; s. 22-23

Polityka

Janina Paradowska

Się nie udał

Mija rok od sensacyjnych wyborów prezydenckich, w których wcześniej nieznany szerzej Andrzej Duda pokonał absolutnego faworyta Bronisława Komorowskiego. Co zrobił z tym zwycięstwem nowy prezydent?

Dla przeciętnego wyborcy PiS Andrzej Duda jest kimś w rodzaju pomazańca, zwłaszcza od czasu, kiedy złapał w locie hostię, ratując ją przed upadkiem. Jako prezydent w rankingach ma o wiele niższe notowania od poprzedników. Bywają okresy, że więcej uwagi przyciąga żona, a zwłaszcza jej wystylizowane kreacje.

Co więc po roku od wyboru (24 maja 2015 r.) wiemy o prezydencie Dudzie, który nagle, dzięki Jarosławowi Kaczyńskiemu, wyłonił się z politycznego niebytu. Na początku wiadomo było tyle, że nie ma doświadczenia politycznego, bo trudno za takie uznać pracę w roli podsekretarza stanu w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nawet ówcześni najważniejsi współpracownicy Kaczyńskiego słabo go sobie przypominają, tkwił bowiem w sprawach prawnych, raczej technicznych, stawał przed Trybunałem Konstytucyjnym i był miły. Nie miał żadnej samodzielnej pozycji politycznej, nie należał do zaufanego grona ludzi dawnego Porozumienia Centrum, stanowiących przyboczną gwardię Kaczyńskiego.

Kim jest ten Duda? – pytano zatem. Takich pytań nie stawiano wcześniej. Lech ...