POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 47 (2630) z dnia 2007-11-24; s. 96-98

Nauka

Edwin Bendyk

Sieć z dużymi dziurami

Rozmowa z Mirosławą Marody, socjologiem, o społeczeństwie informatycznym i kłopotach z jego opisaniem

Edwin Bendyk: – Dlaczego „Społeczeństwo sieci” Castellsa to taka ważna książka?

Mirosława Marody: – Nauki społeczne nieustannie borykają się z podstawową trudnością, jaką sygnalizował już w latach 30. XX w. Norbert Elias: jak opisywać społeczeństwo, by nie znikały zeń jednostki, i jak analizować zachowanie jednostek, nie czyniąc z nich autonomicznych bytów? Według Castellsa, dokonujące się wokół nas przemiany są złożonym efektem sieciowej formy organizacji społecznej, w którą włączają się bądź z której wyłączane są jednostki i grupy społeczne.

Castells wychodzi z założenia, że rozwój społeczny dokonuje się nie ewolucyjnie, ale skokowo i właśnie przeżywamy okres takiej radykalnej nieciągłości. Na skutek rewolucji technologicznej, wywołanej rozwojem informatyki w latach 80. ubiegłego stulecia, dokonała się fundamentalna restrukturyzacja systemu kapitalistycznego, skończył się industrializm, żyjemy dziś w kapitalizmie, którym kieruje zasada informacjonizmu. Jest to system zorientowany na rozwój technologiczny, akumulację wiedzy i coraz wyższy poziom złożoności ...

Prof. dr hab. Mirosława Marody pracuje w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. W 2004 r. opublikowała z Anną Poleszczuk-Gizą „Przemianę więzi społecznych”. Jest redaktorem naukowym polskiego tłumaczenia „Społeczeństwa sieci”, pierwszego tomu trylogii „The Information Age” (Epoka informacji) Manuela Castellsa, socjologa z University of California w Berkeley. Zdaniem wielu komentatorów, dzieło to jest równie istotne dla zrozumienia współczesnych przemian społecznych, jak ważne były dla zrozumienia kapitalizmu „Kapitał” Karola Marksa i „Państwo i gospodarka” Maksa Webera.