POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 13 (2548) z dnia 2006-04-01; s. 22

Ludzie i wydarzenia. Świat

Siła władzy

Żeby wywołać respekt u władzy, nie wystarczy siedem tysięcy Białorusinów, którzy wyszli w sobotę demonstrować na ulicach Mińska. Ani tym bardziej tysiąc, jaki na hasło Aleksandra Kazulina, drugiego opozycyjnego kandydata w minionych wyborach prezydenckich, szedł zdobywać więzienie. Ale Białorusini nie przyszli tłumnie, bo albo wciąż się boją, albo rzeczywiście popierają wyborcze zwycięstwo i władzę Łukaszenki. Dlatego prezydent potraktował protestujących jak chuliganów, którzy zakłócają ład i łamią prawo. Obiecywał swoim wyborcom porządek i stabilność, i oni za tym głosowali. Żadnej demokracji nie obiecywał. Rozpędzając protest dotrzymał tylko słowa. Taka jest logika prezydenta.

Lider opozycji Aleksander Milinkiewicz rozumie, że do zwycięstwa wciąż długa droga. Ogłosił powołanie ruchu obywatelskiego Wolność Prawda Sprawiedliwość: żeby walczyć skutecznie z dyktaturą nie wystarczy heroizm kilkudziesięciu działaczy, musi istnieć społeczeństwo obywatelskie. Zwłaszcza że problemów przybyło.

Przed tygodniem opozycja świętowała zjednoczenie sił w walce o demokrację, Milinkiewicz i Kazulin wystąpili wspólnie na wiecu. Dziś ...