POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 26 (2560) z dnia 2006-07-01; s. 36-37

Gospodarka / Kredyty

Piotr Stasiak

Silne franki

Kupujących mieszkania i domy opanowała gorączka. Ceny nieruchomości rosną, kredyty walutowe drożeją, a od lipca bankom i ich klientom ma być jeszcze trudniej, bo będzie inaczej.

Do oddziału firmy doradztwa finansowego Open Finance w centrum Warszawy od początku roku przychodzi coraz więcej osób. Szukają kredytów na mieszkania. Ale to, co dzieje się w ostatnich tygodniach, jest dla doradców Open Finance zaskakujące. – Klienci w ogóle przestali się interesować kredytami w złotówkach. Pytają tylko o walutowe, zawierają umowy w pośpiechu, nie bardzo zwracają uwagę na warunki – relacjonuje Łukasz Świerzewski. Dlaczego? Bo słyszeli, że od 1 lipca będzie gorzej. Również bankowcy widzą wzmożony ruch. – Popyt na kredyty udzielane we frankach szwajcarskich gwałtownie rośnie. Ludzie obawiają się, że po 1 lipca odejdą z kwitkiem – potwierdza Piotr Zawadzki z banku Nordea.

1 lipca wchodzą w życie zalecenia Nadzoru Bankowego (NB – podlegają mu wszystkie instytucje finansowe na polskim rynku). Zaostrzą one kryteria przyznawania kredytów walutowych. Dla bankowców taka urzędowa ingerencja, w wolny dotąd rynek, to nowość. Na wzmożone zainteresowanie klientów zareagowali nowymi kampaniami reklamowymi. Ta gorączka to dobra okazja, żeby zarobić. I nie chcą ...