POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 30 (2614) z dnia 2007-07-28; s. 4-12

Raport

Joanna Solska

Skansen Polska

Trzy lata w Unii to może za krótko, aby bić na alarm. Ale w sam raz, żeby zauważyć, że polska wieś zmienia się niezgodnie z oczekiwaniami. Małe gospodarstwa stają się jeszcze mniejsze. A duże, zamiast szybko się rozwijać, zaczynają się kurczyć. Słowem, za coraz większe – unijne oraz własne – pieniądze budujemy na wsi skansen. Tylko ceny ziemi rosną zgodnie z planem.

To właśnie ziemia jest wszystkiemu winna. Niby mamy jej w Polsce dużo, bo samych użytków rolnych prawie 18 mln ha (na głowę przypada nam aż 40 arów, czyli 4 tys. m kw., podczas gdy w krajach Beneluksu zaledwie 16–18 arów), ale też u nas pazerność na ziemię jest wyjątkowo duża. Określenie matka-żywicielka nabrało zupełnie innego znaczenia: ziemię trzeba mieć nie po to, żeby uzyskiwać z niej coraz wyższe plony, ale żeby zbierać pieniądze. Dosłownie.

Dlatego Bruksela przypadkiem Polski musi być zdziwiona. Wydawało się, że Wspólna Polityka Rolna, a zwłaszcza jej pieniądze będą świetnym lekarstwem na główną bolączkę naszego rolnictwa, czyli nadmierne rozdrobnienie gospodarstw. Mamy ich aż 1,8 mln, tyle co pozostałe kraje Unii razem wzięte. Unia wymyśliła więc zachętę dla starszych rolników do wyzbywania się ziemi: renty strukturalne, dużo wyższe niż emerytury rolnicze. W dodatku można się o nie starać już po ukończeniu 55 lat, pod warunkiem, że pozbędzie się ziemi. W innych krajach renty ...

Cudzoziemcom wara

Pod koniec 2006 r. 290 gospodarstw dzierżawionych było przez prawne lub fizyczne osoby zagraniczne. Kapitał obcy opanował zaledwie 171 tys. ha. W stosunku do 2005 r. obszar ten zwiększył się zaledwie o 1 tys. ha.

Załączniki

  • Drogie grunty

    Drogie grunty - JR

  • Mali górą

    Mali górą

  • Nakrywają nas czapkami

    Nakrywają nas czapkami

  • Nie zarobi na właściciela

    Nie zarobi na właściciela