POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 12 (2900) z dnia 2013-03-20; s. 44-47

Świat

Jędrzej Winiecki

Skasowany reset

Śmierć prawnika w areszcie i adoptowanego dziecka w rozgrzanym aucie – kolejne zgony przesądzają dziś o stosunkach między Moskwą i Waszyngtonem.

Sędzia twerskiego sądu rejonowego w Moskwie Igor Alisow ma 22 marca rozpocząć wreszcie kilkakrotnie przekładane przesłuchania w procesie prawnika Siergieja Magnickiego oraz jego byłego klienta, Williama Browdera. Prokuratura oskarża obu o oszustwa podatkowe. Proces jest utajniony i o tyle niezwykły, że ława oskarżonych, strzeżona przez dwóch barczystych policjantów i zabezpieczona grubą kratą, pozostaje pusta. Browder jest sądzony in absentia – mieszka w Wielkiej Brytanii i nie ma zamiaru pokazywać się w Rosji, zresztą od wielu lat nie dostaje wizy wjazdowej. Drugi podsądny też na pewno się nie stawi – od listopada 2009 r. leży na moskiewskim Cmentarzu Przemienienia.

W Polsce tzw. sprawa Magnickiego jest mało znana, mimo że w jej wyjaśnianie zaangażowani są prokuratorzy generalni kilku państw europejskich, debatował nad nią m.in. amerykański Kongres i Parlament Europejski, a nad własnym raportem pracuje sprawozdawca Rady Europy. Zaczęło się od Hermitage Capital Management Fund, dekadę temu największego funduszu inwestującego w Rosji. Jego szefem był wspomniany Browder. Gdyby ograniczył się tylko do kupowania spółek, w rosyjskim biznesie nadal byłby gwiazdą pierwszej wielkości. Jednak ...