POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 16 (2855) z dnia 2012-04-18; s. 9

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Świat. Komentarz

Wawrzyniec Smoczyński

Skazać Breivika, obronić Norwegię

Nie uznaję tego sądu, bo dostaliście mandat od partii popierających wielokulturowość” – tymi słowami Anders Behring Breivik powitał napakowaną salę sądu w Oslo, gdzie w poniedziałek rozpoczął się jego proces. 33-letni Norweg odpowiada za zabicie 77 osób w podwójnym zamachu na budynki rządowe w Oslo i obóz młodzieżówki Partii Pracy na wyspie Utøya. Przed sądem ponownie przyznał się do dokonania ataków, ale zażądał uniewinnienia – twierdzi, że działał w samoobronie przed islamizacją kraju. Ledwo strażnicy go rozkuli, pozdrowił rodziny ofiar i dziennikarzy faszystowskim gestem zaciśniętej pięści.

Norwegowie mieli dosyć procesu, jeszcze zanim się zaczął. Gazety od miesięcy piszą o szczegółach z życia Breivika przed atakiem i jego szokujących wypowiedziach z aresztu – m.in. o tym, że dziś zrobiłby to samo, a żałuje tylko, że nie zabił więcej osób. Ludzie nie chcą znać szczegółów masakry na Utøyi ani słuchać rojeń dumnego mordercy, a to właśnie przyniesie proces. Wzburzenie wywołały też sprzeczne ekspertyzy na temat poczytalności oskarżonego – w rezultacie ...