POLITYKA

Wtorek, 20 sierpnia 2019

Polityka - nr 36 (2468) z dnia 2004-09-04; s. 17

Komentarze

Andrzej Goszczyński

Skazać Sejm?

Gdyby nasz parlament miał osobowość prawną, posłowie siedzieliby w ławach oskarżonych

Dziesięć lat temu Sejm wypuścił kolejny bubel. Ustawa z grudnia 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń przyznała pracownikom samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej podwyżkę przeciętnego wynagrodzenia o nie mniej niż 203 zł miesięcznie. Posłowie nie określili jednak, z jakich źródeł sfinansowany ma być ów wzrost wynagrodzeń. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Część ZOZ wypłaciła podwyższone wynagrodzenia wykorzystując do tego wszelkie możliwe sposoby, co w praktyce oznaczało zmniejszenie funduszy na świadczenia medyczne. Inne odmówiły realizacji podwyżek. Tym lekarze i pielęgniarki wytaczali sprawy przed sądami pracy. W sukurs przyszedł im Sąd Najwyższy, który w styczniu 2002 r. orzekł, że znowelizowana ustawa może być podstawą roszczeń pracowników o wypłatę podwyżek. Rezultatem były długi szpitali szacowane na kilka miliardów złotych.

Zdesperowane placówki służby zdrowia próbują w związku z tym odzyskać wypłacone pieniądze od państwa. Pomocne okazało się w&...