POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 5 (3196) z dnia 2019-01-30; s. 40-42

Rynek

Adam Grzeszak

Skonsolidowani na potęgę

PiS opracował uniwersalną receptę na gospodarcze bolączki: łączenie państwowych spółek w koncerny, grupy albo holdingi. Narodowe, oczywiście. To wprawdzie nie działa, ale dobrze brzmi.

Nie ma miesiąca, by któryś z ministrów nie ogłosił zamiaru konsolidacji podlegających mu spółek Skarbu Państwa i powołania kolejnego narodowego koncernu. Nawet minister kultury i dziedzictwa narodowego wicepremier Piotr Gliński poczuł, że nie może być gorszy. Podjął ostatnio decyzję o połączeniu Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Studia Miniatur Filmowych oraz studiów Kadr, Tor, Zebra i Kronika. Ma z nich powstać jeden „profesjonalny publiczny ośrodek produkcji filmowej, który będzie poważnym partnerem dla realizatorów wysokobudżetowych produkcji europejskich i amerykańskich”.

Może powróci też sprawa budowy polskiego Cinecitta, czyli miasteczka filmowego. Pomysł wielkiej wytwórni filmowej na terenie dawnego lotniska wojskowego w pobliżu Nowego Miasta nad Pilicą pojawił się za czasów pierwszej kadencji PiS w 2007 r. Nie udało się go wówczas zrealizować, a dziś będzie trudno, bo wojsko wraca na to lotnisko. Pomysł stworzenia narodowego koncernu filmowego nie zachwycił jednak filmowców. Widzą w tym dążenie do ściślejszej politycznej kontroli nad nimi, którą łatwiej bę...