POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 43 (2930) z dnia 2013-10-23; s. 26-28

Kraj

Adam Grzeszak

Skrzydła opadają

Linie lotnicze oferowały kiedyś elitarne i komfortowe podróże. Dziś specjalizują się w przemysłowym transporcie żywego towaru. Ta usługa wyjątkowo obniżyła loty.

Nigdy więcej nie odwiedzę Londynu – zadeklarował Lech Wałęsa na swoim blogu po tym, co przeżył na lotnisku Heathrow. Nasz były prezydent leciał na premierę filmu „Wałęsa. Człowiek z nadziei”. Policja lotniskowa potraktowała go jak zwykłego pasażera, a jego bagaż został przeszukany na oczach innych podróżnych.

Brytyjskie media przyjęły skargi Wałęsy ze zrozumieniem. Służby lotniskowe nigdzie nie cieszą się szczególną sympatią, a tym na Heathrow zdarzyło się już kilka wpadek. Najbardziej nieprzyjemne są w okresach alarmów wywoływanych informacjami o możliwym zamachu. Wtedy kontrole są ostrzejsze i bardziej dolegliwe. Pasażerowie muszą zacisnąć zęby i cierpliwie stać w długich kolejkach z butami w rękach, czekając na kontrolę. Trzeba rozbierać się prawie do rosołu, znosić obmacywanie i pokrzykiwania, by wyjąć wszystko, co się ma w kieszeniach.

Godność w pornoskanerze

Lotniskowe kontrole bezpieczeństwa stały się dziś jedną z największych uciążliwości, jakie towarzyszą lataniu. By wejść na pokład, pasażer musi ...