POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 32 (2616) z dnia 2007-08-11; s. 19

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Świat

Słodko-gorzkie zwycięstwo

Im więcej dni upływa od szczęśliwego uwolnienia bułgarskich pielęgniarek (na fot. powitanie w Sofii) i palestyńskiego lekarza z libijskiej niewoli, tym obficiej wyciekają wieloznaczne szczegóły tej operacji. Otóż Francja położyła na stole negocjacji w Trypolisie nie tylko reaktor jądrowy, ale także dostawy uzbrojenia: rakiet przeciwczołgowych Milan za 296 mln euro oraz systemu łączności Tetra za prawie 1,3 mld euro. Wpierw temu żarliwie zaprzeczała, ale po rewelacjach syna Muammara Kadafiego, Saifa Al-Islama, przyznała, że negocjacje toczyły się od wielu miesięcy i jeśli nie Francja, interes ubiłby inny kraj (embargo na handel z Libią zostało przecież zniesione), więc czemu to Paryż nie miał zarobić? Z kolei, według słów Kadafiego juniora, Wielka Brytania dorzuciła do puli uwolnienie libijskiego oficera, który odsiaduje dożywocie za zamach na samolot PanAm, który rozbił się pod Lockerbie. Ekstradycja miała się dokonać w tych dniach. Same zaś pielęgniarki, za poradą unijnych negocjatorów, podpisały przed uwolnieniem dokument, że zrzekają się wszelkich roszczeń wobec Libii dotyczących okresu ośmioletniego ...