POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 39 (3179) z dnia 2018-09-26; s. 105

Felietony / Tym

Stanisław Tym

Słoik z karaluchem

Na zlecenie zakładowej organizacji partyjnej minister kultury podjął zobowiązanie utworzenia w Polsce nowych elit. Będą one służyły wspólnocie – powiedział. Działo się to parę dni temu w Łodzi na Forum Organizacji Młodzieżowych. Raczej takich patriotyczno-przyprezbiterialnych. Dziesiątka ich się skrzyknęła.

W demokracjach, które są państwami prawa, każda władza (a są zawsze trzy!) jest służbą dla dobra całego społeczeństwa. Tam, gdzie Prawo i Sprawiedliwość jest trójwładzą, tam służy się wspólnocie. Czyli tym wszystkim, którzy nie mają daru samodzielnego myślenia, więc słuchając premiera Morawieckiego, wierzą w to, co im wciska. Ciekawe, czy on sam wierzy.

Nowe elity muszą być biedne i na niczym się nie znać – jasno wynika z przemówienia Piotra Glińskiego. Te z III RP stały się oligarchią – obrosły w finansowe sadełko, dbają tylko o własne interesy i codziennie gwiżdżą „Odę do radości”. To ogromne zagrożenie, bo „łatwo pozbyć się polskości dla ...