POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 3 (3194) z dnia 2019-01-16; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Słowa przed ciszą

Nie możemy się otrząsnąć, nie możemy uwierzyć. Śmierć Pawła Adamowicza to szok dla Polski, dla jego rodzinnego ukochanego Gdańska, to ból dla wszystkich Jego przyjaciół, znajomych, współpracowników. Także dla naszej redakcji. Rodzinie możemy dziś tylko przekazać słowa współczucia i solidarności, powiedzieć, że dziękujemy Panu Prezydentowi i że będziemy Go pamiętać. Tę ostatnią scenę też zapamiętamy do końca życia. Paweł Adamowicz zginął od ciosów nożem, zadanych w świetle kolorowych reflektorów, akurat wtedy, gdy z przyklejonym na kurtce czerwonym sercem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wśród setek rozradowanych osób uwalniał symboliczne „światełko do nieba”.

Wspominamy Prezydenta Adamowicza w tym wydaniu POLITYKI i będziemy jeszcze Go wspominać, bo to jedna z najwybitniejszych politycznych postaci Wolnej Polski, współtwórca polskich samorządów, pełen energii, pomysłów i sukcesów zarządca wspaniałego miasta. To nie jest moment, aby o to, co się stało, obwiniać kogokolwiek poza mordercą. Zresztą po tym barbarzyńskim ataku władze państwowe (choć ...