POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 36 (2670) z dnia 2008-09-06; s. 94-96

Historia

Jarosław Spyra

Smak czerwonego wina

11 września 1973 r. odebrał sobie życie prezydent Chile Salvador Allende. Prawicowy socjalista, który stanął na czele nierealnego w swym radykalizmie projektu politycznego.

Dzień był pochmurny i deszczowy. Zbombardowana La Moneda, pałac prezydentów Chile, powoli dogasała. Generał brygady Javier Palacios o godz. 16.20 wezwał detektywów brygady zabójstw policji śledczej. Wkroczyli oni do Salonu Niepodległości, gdzie na kanapie obitej czerwonym aksamitem leżało bezwładne ciało Salvadora Allende, prezydenta Republiki Chile.

Salvador Allende Gossens urodził się 26 czerwca 1908 r. w Valparaiso, bogatym mieście portowym nad Pacyfikiem. Jego ojciec, z wykształcenia prawnik, był uroczym człowiekiem i gawędziarzem z ogromnym poczuciem humoru; masonem, ale zupełnie pozbawionym powagi, dyscypliny i odpowiedzialności. Pociągał go hazard i piękne kobiety. Syn odziedziczył po ojcu wiele cech; niektóre pomogą mu w karierze, inne zepsują opinię. Matka Salvadora była gorliwą katoliczką.

Allende był otoczony kobietami, które o niego dbały. Siostrę Laurę i córkę Beatriz można nazwać jego politycznymi doradczyniami. Obie były zwolenniczkami radykalnej lewicy, często pośredniczyły w kontaktach Allendego z Fidelem Castro. Beatriz, zwana pieszczotliwie Tati, wyszła za mąż za kubańskiego dyplomatę Luisa ...