POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 39 (2926) z dnia 2013-09-25; s. 75

Kultura / Kawiarnia Literacka

Krzysztof Siwczyk

Śmierć krytyka, śmierć misji

O śmierci Marcela Reicha-Ranickiego informowała większość mediów w Niemczech. Wyczytałem gdzieś, że w najlepszym momencie oglądalność „Kwartetu literackiego”, programu telewizyjnego z jego udziałem, sięgała miliona dusz niemieckich. Ale nie tylko niemieckich. Kiedy Ranicki zechciał poświęcić parę słów kąśliwego komentarza polskiej prozie, reprezentowanej przez naonczas młodych autorów, jak Olga Tokarczuk czy Andrzej Stasiuk, polskie media o tym doniosły. Nic to, że krytyk raczej odesłał na księżyc nową polską prozę. „Nieważne jak, ważne, że z nazwiskiem” – podług tej zasady postąpił. Być może tak się polskiej prozie Ranicki przysłużył. Myślę, że co do Stasiuka i Tokarczuk pomylił się na całej linii. Ale faktycznie był okazem niezwykłej widzialności, słyszalności i poważania. Kapitalne retoryczne umiejętności oraz silne przekonanie o swojej nieomylności uczyniły z niego gwiazdę telewizji. Pewności sądu i celności argumentacji powinni się od Ranickiego uczyć wszyscy, formatowani na jedno kopyto, jurorzy telewizyjnych konkursików. Sęk w tym, że materia, w ...

Krzysztof Siwczyk, jedyny w Polsce poeta, który jest jednocześnie krytykiem literackim, felietonistą oraz aktorem (zagrał świetnie głównego bohatera filmu Lecha Majewskiego „Wojaczek”). W 2012 r. wydał tom wierszy „Gody”. Pracuje w Instytucie Mikołowskim znajdującym się w domu, w którym mieszkał Rafał Wojaczek.