POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 35 (3175) z dnia 2018-08-29; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Sojusz Lewicy Hipotetycznej

Nad polską lewicą wisi jakieś fatum. Zanim jeszcze Robert Biedroń ogłosił, że przystępuje do budowy wyczekiwanej nowej formacji, już musi tłumaczyć się z afery pedofilskiej w słupskim ośrodku kultury. Sprawa, o której pierwsza napisała POLITYKA, staje się dla prezydenta bardzo niebezpieczna, bo opinia publiczna jest dziś niesłychanie wyczulona na zamiatanie pod dywan przestępstw pedofilskich, a dochodzenie będzie dotyczyło właśnie tego, czy i co prezydent wiedział i czy właściwie zareagował. Chamskie słowa min. Błaszczaka o panoszących się „sodomitach” (piszemy o tym więcej na s. 16) tzw. prawicowy internet już z radością odnosi do Biedronia, potwierdzając, że w tej kampanii prezydentowi Słupska nic nie będzie oszczędzone.

Tym bardziej i tym szybciej Biedroń musi wyjaśnić publicznie wszystkie okoliczności sprawy. To ważne, bo według dzisiejszych sondaży jego wyjście na scenę wciąż może zasadniczo zmienić przebieg wyborczego spektaklu. Co prawda badania opinii publicznej (cyt. za OKO.press) dają umownej „partii Biedronia” ledwie 5 proc. poparcia, a ...