POLITYKA

Poniedziałek, 18 marca 2019

Polityka - nr 36 (3176) z dnia 2018-09-05; s. 94

Felietony / Passent

Daniel Passent

Sombrero i swastyka

Populizm i faszyzm to dwa słowa, a raczej oskarżenia, jakie pojawiają się w debacie o Polsce i o innych krajach, gdzie rządzą popularni autokraci. W wydanej właśnie książce francuskiego dziennikarza Oliviera Gueza „Zniknięcie Josefa Mengele” (przekład Bożena Sęk, wydanie francuskie 2017 r.) widzimy, jak populizm i faszyzm współistniały w Argentynie i szerzej na kontynencie, tworząc pomyślny klimat dla niemieckich, a także węgierskich, chorwackich i innych zbrodniarzy. „Peronowie pragną wyzwolić Amerykę, zapowiadają rewolucję estetyczną i przemysłową, reżim plebejski. Prezydent Peron (...) fanfaronuje przed zachwyconymi masami, obiecuje koniec poniżania i niezwykłe życie, wielki skok: jest wybawcą, peronowski justycjalizm wprowadzi Argentynę do podręczników historii (...). Jako minister rozpieszczał robotników; jako prezydent wzmacnia służbę publiczną (...). Wzrost i samowystarczalność, duma i godność. Peron znosi przywileje oligarchów, planuje realizację swoich marzeń o wielkości, centralizuje koleje, telefonię, sektory strategiczne pozostające jeszcze w obcych rękach”.

Peronowie, rzecznicy ludu i woli Boga, w którego sami ...