POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 3 (2538) z dnia 2006-01-21; s. 20

Komentarze

Mariusz Janicki

Spirala kontroli

Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie osobliwym skrzyżowaniem NIK z ABW

Jest już projekt ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, które ma zwalczać korupcję, ale też „działalność godzącą w interesy ekonomiczne państwa”. Funduszem operacyjnym tej instytucji, który stanowi tajemnicę państwową, ma zarządzać jej szef mianowany przez premiera (CBA jest urzędem administracji rządowej, czyli ma charakter nie niezależnej instytucji kontrolnej, ale kolejnej służby specjalnej). Jednocześnie jednak Biuro ma prawo dokonywać kontroli w instytucjach, mogą one trwać do 3 miesięcy. Ma to więc być specyficzna hybryda NIK i ABW, ale bez zależności od Sejmu.

Działanie CBA ma być ustawowo wymierzone w nadużycia w sferze publicznej: w grę wchodzą m.in. instytucje państwowe i samorządowe, wybory i referenda, wymiar sprawiedliwości, obowiązki podatkowe i rozliczenia z tytułu dotacji i subwencji, finansowanie partii politycznych, prawdziwość oświadczeń majątkowych.

Widać z tego, że sferę publiczno-polityczną ma badać instytucja także ściśle polityczna, będąca w rękach jakiejś partii lub koalicji ugrupowań rządzących. Bardzo szerokie uprawnienia nowej służ...