POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 13 (2901) z dnia 2013-03-27; s. 22-24

Ogląd i pogląd

Robert Krasowski

Splot smoleński

Polska Smoleńska nie jest sezonowym zjawiskiem. Skończyła właśnie trzy lata i widać, że to dopiero początek. Zakorzenia się. Krzepnie. Rozrasta. Rozum podpowiada, że z tym, co rzeczywiste, warto nauczyć się żyć.

Niełatwo jest opisać Polskę Smoleńską. Ale nie dlatego, że zjawisko jest skomplikowane. Kłopot tkwi w nas. W silnie odczuwanej potrzebie jednoznacznego werdyktu. Albo stanowczego potępienia, albo pełnego poparcia. Zanim więc zaczniemy analizować zjawisko, pochylmy się nad źródłem naszych oczekiwań. Nad poplątaną logiką polskiego patriotyzmu.

Wszystko zaczęło się pod koniec XVIII w. Utrata niepodległości mocno nas wtedy i na długo podzieliła. Jedni chcieli bronić Polski szablą, drudzy pracą. Jedni się buntowali, drudzy kolaborowali. Każdą różnicę zdań uznawano za fundamentalną, co sprawiło, że temperatura polsko-polskich dyskusji często osiągała poziom, który dziś wyznacza Jarosław Kaczyński.

„Syfilis życia publicznego”, „polityczny bandytyzm” – tak Roman Dmowski opisywał PPS Józefa Piłsudskiego. A sławne słowa „jebał was pies!”, z czwartej zwrotki „Pierwszej Brygady”, skierowane były nie do zaborców, lecz do Polaków. „Skończyły się dni kołatania do waszych serc, jebał was pies!”. Z taką pieśnią na ustach Pierwsza Brygada Legionów szła po niepodległość.

To nie był...

Robert Krasowski, publicysta i wydawca, absolwent filozofii UW. Założyciel i były red. naczelny ukazującej się w latach 2006-09 konserwatywnej gazety „Dziennik Polska – Europa – Świat”. Obecnie współwłaściciel Wydawnictwa Czerwone i Czarne. Pracuje nad książkową historią III RP (dotychczas ukazał się I tom „Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy”). Autor wywiadów rzek z politykami: Leszkiem Millerem, Janem Rokitą i Ludwikiem Dornem.