POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 33 (2363) z dnia 2002-08-17; s. 24-27

Kraj / Wojsko

Ryszarda Socha

Spódnice w marynarce

Takiego szturmu Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni nie przeżywała nigdy: aż jedną czwartą kandydatów stanowiły w tym roku dziewczęta. Niedługo trzeba będzie mówić: nie za, ale do munduru panny sznurem.

Szkoły wojskowe w Polsce dopuściły do studiowania pierwsze kobiety w 1999 r. Tę przełomową decyzję poprzedziły skargi pań do rzecznika praw obywatelskich, że bezpodstawnie odmawia się im prawa startu do tego typu uczelni. – W ustawach o służbie wojskowej jest zapis „obywatel polski”, nic nie ma o płci – mówi kmdr prof. Andrzej Felski, prorektor ds. dydaktycznych AMW. Co więcej, umożliwienie kobietom pełnienia służby wojskowej przewidywał program integracji z NATO. No i stało się. AMW z ponad dziesiątki chętnych wybrała przed trzema laty cztery studentki.

Uczelnia musiała przystosować akademik. Na jednym z pięter, oprócz męskiej toalety i łazienki, wyszykowano damską. Ponieważ pokoje są dwuosobowe, przyjmuje się parzystą liczbę pań. Obecnie, po trzech kolejnych naborach, jest ich 14, zajmują całe piętro. Trzy prekursorki (jedna zrezygnowała) wkrótce obejmą dowództwo drużyn.

W akademii mówi się o nich najczęściej „nasze gwiazdy”, z lekkim przekąsem. Złośliwi powiadają, ż...

Kobieta też żołnierz

Z 290 kobiet – zawodowych żołnierzy w Polsce najwięcej służy w Wojskach Lądowych – 156, najmniej w Marynarce Wojennej – 21. Aż 240 w korpusie osobowym medycznym, a po 6–7 w korpusach: administracji, logistyki oraz sprawiedliwości i obsługi prawnej. Zdecydowana większość nosi oficerskie mundury (kapitana – 88, porucznika – 42, podporucznika – 66). Najwyższy stopień wojskowy wśród kobiet (majora) ma dziś 7 pań. Komandorem podporucznikiem (odpowiednik majora) jest Bożena Szubińska, przewodnicząca Rady ds. Kobiet. Ponadto 70 kobiet ma stopnie wojskowe chorążych (najczęściej młodszego chorążego), a 16 jest podoficerami w stopniu plutonowego.