POLITYKA

Czwartek, 25 kwietnia 2019

Polityka - nr 12 (2900) z dnia 2013-03-20; s. 74-77

Kultura

Zdzisław Pietrasik

Spór o mur

Teatry świętują 220 rocznicę urodzin Aleksandra Fredry, wybierając z jego bogatego dorobku głównie „Zemstę”. Zapewne mówi to coś ważnego nie tylko o teatrze, ale również o współczesnej Polsce.

Mamy właśnie dwie najświeższe „Zemsty” na stołecznych scenach. Najpierw na słupach ogłoszeniowych pojawił się plakat zapowiadający spektakl w Och-Teatrze: popularni aktorzy, Wiktor Zborowski i Cezary Żak, z twarzami pomalowanymi na biało-czerwono, niczym kibice udający się na mecz z udziałem narodowej reprezentacji piłkarskiej. Fizjonomie mało sympatyczne, usta zacięte, oczy przymknięte. Następnie zobaczyliśmy Daniela Olbrychskiego i Andrzeja Seweryna, którzy pozowali fotografowi niemal prywatnie, ale już z minami, które będą obnosić na scenie Teatru Polskiego. Olbrychski szyderczy, Seweryn wściekły, szczerzący zęby. Nietrudno odgadnąć, iż ten pierwszy będzie Cześnikiem, drugi zaś Rejentem.

Szykują się kolejne inscenizacje naszej narodowej komedii. Jak powiedział bowiem Krzysztof Jasiński, reżyserujący sztukę w Teatrze Polskim: „Przez okno sielskiego dworu Fredry nadal dobrze widać Polskę”. Także współczesną, która – co daje się zaobserwować od pewnego już czasu – powraca do mitologii sarmatyzmu, widząc w nim wzór cnót wszelkich Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Hrabia Fredro pewnie by się mocno zdziwił.

Zapewne jeszcze bardziej zdziwiony ...