POLITYKA

środa, 17 lipca 2019

Polityka - nr 30 (3170) z dnia 2018-07-25; s. 54-55

Historia

Wiesław Władyka

Spowiedź redaktora

Opowieść Macieja Wierzyńskiego jest autobiografią polskiego inteligenta, aktywnego uczestnika polskiego losu, świadka kilku epok najnowszej historii Polski.

Nie brakuje wspomnień dziennikarzy z czasów PRL, którzy opowiadają, jak pracowali, użerali się z cenzurą i zwierzchnikami, przepychali prawdę. Mało jest wspomnień tych, z którymi trzeba się było użerać, którzy kierowali i pilnowali. Dlatego wspomnienia Macieja Wierzyńskiego są tak cenne i tak wyjątkowe. Z podziwem trzeba dodać – i tak szczere. Sam przyznaje, że w PRL dość szybko osiągnął pozycję „burdelmamy”, do której zadań należało pilnowanie i kierowanie interesem. Siły wykonawcze – tak to nazwijmy – tego interesu to dziennikarze, w różnym stopniu dyspozycyjni i na różne sposoby wywijający się z udziału w prymitywnej propagandzie, oczywiście nie wszyscy. Ktoś musiał nimi kierować, zlecać i wymagać, ktoś musiał przenosić do zespołu polecenia płynące wprost z Komitetu Centralnego partii, a w specjalnych momentach osobiście pisać teksty kierunkowe i objaśniające wyższość socjalizmu nad kapitalizmem, tak w ogóle, ale i w szczegółach, zgodnie z wymogami kolejnych etapów.

Wierzyń...